Bóg jest Wszechogarniający - co znaczy że Wszystko jest w Nim.
Porównał bym taką właściwość do Wszechogarniającego Oceanu.
Gdy z takiego oceanu wziąć połowę wody i z tej połowy stworzyć drugi.
Skutek będzie taki że w pierwszym oceanie wody nie ubędzie.
W drugim oceanie będzie tyle wody ile zostało w 1.
W dwóch na raz będzie tyle wody ile było w pierwszym zanim jej zaczerpnięto.
Oceany będą dwa będąc jednocześnie jednością, czyli jednym oceanem.
A będzie tak ponieważ przed zaczerpnięciem z pierwszego oceanu, ten już był wszechogarniający.
A jeżeli taki był to ogarniał też to co powstało z niego.
By to zrozumieć należy zrozumieć że: Wszechogarniający Ocean zawiera w sobie też i Cały Czas.
Cały czas to wszystko, to co się wydarzyło, wydarza i wydarzy, wszystko to jest w oceanie od zawsze.
Nic nie istnieje poza Bogiem nic nie da się do Niego dodać ani nic z Niego ująć.
Immanentną częścią Boga jest Wszechogarnialność, a Bóg jest immanentną częścią Wszystkiego.
Tłumacząc na język Polski: Bóg jest Wszystkim, bez Boga nie będzie nic nawet nicości.
Bóg Jest Wszechmocny, Wszechogarniający i Niepojmowalny. Gdy myślimy o Bogu i dochodzimy do tego czego pojąć nie możemy. Nasza myśl dotyka Istoty BOGA.
Ps. J.17,24 Ja jestem; aby mogli oglądać moją chwałę, którą Ty Mnie otaczasz, gdyż umiłowałeś Mnie, nim jeszcze świat zaczął istnieć. Ze słów tych niezbicie wynika że u Boga jest coś takiego jak porządek czasu. Najpierw Bóg umiłował Syna, później stworzył świat. Jest jednak tak że Bóg nie jest w jakikolwiek sposób porządkiem czasu ograniczony- gdyby był nie był by Wszechmocny.
U Boga istnieje coś takiego jak porządek czasu - jednak cały czas był i jest w Bogu od zawsze.
Bóg jest Doskonały zatem nic w Nim zmienić nie można - bo przestanie Być doskonały lub okazało by się że doskonały nie Był.
Dlatego pewnym jest to że w Bogu WSZYSTKO JEST BYŁO I BĘDZIE - JEDNOCZEŚNIE!
Bóg posiada przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, jest jednak tak że posada to wszystko jednocześnie.
Porównał bym taką właściwość do Wszechogarniającego Oceanu.
Gdy z takiego oceanu wziąć połowę wody i z tej połowy stworzyć drugi.
Skutek będzie taki że w pierwszym oceanie wody nie ubędzie.
W drugim oceanie będzie tyle wody ile zostało w 1.
W dwóch na raz będzie tyle wody ile było w pierwszym zanim jej zaczerpnięto.
Oceany będą dwa będąc jednocześnie jednością, czyli jednym oceanem.
A będzie tak ponieważ przed zaczerpnięciem z pierwszego oceanu, ten już był wszechogarniający.
A jeżeli taki był to ogarniał też to co powstało z niego.
By to zrozumieć należy zrozumieć że: Wszechogarniający Ocean zawiera w sobie też i Cały Czas.
Cały czas to wszystko, to co się wydarzyło, wydarza i wydarzy, wszystko to jest w oceanie od zawsze.
Nic nie istnieje poza Bogiem nic nie da się do Niego dodać ani nic z Niego ująć.
Immanentną częścią Boga jest Wszechogarnialność, a Bóg jest immanentną częścią Wszystkiego.
Tłumacząc na język Polski: Bóg jest Wszystkim, bez Boga nie będzie nic nawet nicości.
Bóg Jest Wszechmocny, Wszechogarniający i Niepojmowalny. Gdy myślimy o Bogu i dochodzimy do tego czego pojąć nie możemy. Nasza myśl dotyka Istoty BOGA.
Ps. J.17,24 Ja jestem; aby mogli oglądać moją chwałę, którą Ty Mnie otaczasz, gdyż umiłowałeś Mnie, nim jeszcze świat zaczął istnieć. Ze słów tych niezbicie wynika że u Boga jest coś takiego jak porządek czasu. Najpierw Bóg umiłował Syna, później stworzył świat. Jest jednak tak że Bóg nie jest w jakikolwiek sposób porządkiem czasu ograniczony- gdyby był nie był by Wszechmocny.
U Boga istnieje coś takiego jak porządek czasu - jednak cały czas był i jest w Bogu od zawsze.
Bóg jest Doskonały zatem nic w Nim zmienić nie można - bo przestanie Być doskonały lub okazało by się że doskonały nie Był.
Dlatego pewnym jest to że w Bogu WSZYSTKO JEST BYŁO I BĘDZIE - JEDNOCZEŚNIE!
Bóg posiada przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, jest jednak tak że posada to wszystko jednocześnie.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSłyszałeś o takim pojęciu jak wszechobecność Boga? Znowu wyważasz otwarte drzwi...
OdpowiedzUsuńAha... Jak z oceanu zabierzesz połowę wody, aby stworzyć z niej drugi ocean, to w pierwszym ubędzie 50% wody, a nie że zostanie całość.
Nie zrozumiałeś sensu całości.
OdpowiedzUsuńZrozumiałem. To Ty nie widzisz, że kolejny raz próbujesz wyważyć otwarte drzwi i w tym celu wymyślasz własną terminologię (pomijam już błędy merytoryczne).
OdpowiedzUsuńTo twoje zdanie ja je szanuję i nie będę z nim polemizował.
OdpowiedzUsuńDobrze że się starasz, krytyka pozwala stać się lepszym.
Lepiej jednak było by byś pokazał co źle piszę i mi to udowodnił, szczególnie błędy merytoryczne powinny być łatwe do udowodnienia.
"Jeżeli powiedziałem coś niewłaściwego, udowodnij Mi to, a jeśli prawdę powiedziałem, to dlaczego Mnie bijesz?"
Pokazałem przykład tego, co źle napisałeś. I poczytaj sobie o wszechobecności Boga.
OdpowiedzUsuńW tekście masz odpowiedz dlaczego wody było tyle i ile było.
UsuńNie ma sensu nic innego dopisywać.
Zamknijmy więc dyskusję na ten temat.
W tekście jest zwykły błąd merytoryczny, a Ty, niestety, nie potrafisz się do niego przyznać. Dyskusja rzeczywiście nie ma sensu, bo nie dopuszczasz do siebie myśli, ze możesz się mylić.
UsuńGdzie jest ten błąd poprawię.
UsuńWskazałem w pierwszym komentarzu. Nie będę się powtarzał.
Usuń