Człowiek prawdziwie wierzący zawsze jest szczęśliwy - jeżeli wiara jest pewna i niezachwiana - za wiarą idą czyny - a za czynami świadomość spełniania Woli Bożej - świadomość ta dla wierzącego sama w sobie jest powodem do szczęścia - a jeśli by nie była znaczy to że wiara nie jest pełna.
Jest zatem tak że człowiek wierzący nie może być nieszczęśliwy - brak szczęścia jest dowodem słabości wiary. Najlepszym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest doskonalenie wiary.
Co do bogactwa - ułatwia życie i daje przyjemności.
Odpowiednio wielkie bogactwo szybko ułatwi życie tak, że nic już więcej nie da się do ułatwień dodać.
Kolejne ułatwienia nic ułatwiać nie będą - staną się tylko godnitwą za własnym cieniem.
Przyjemności jedna druga trzecia - gdy któraś się znudzi można zastąpić ją kolejną. Prędzej czy później nastąpi jednak taki stan gdy nic już nie będzie sprawiać jakiejkolwiek przyjemności.
Dla jednych powodem tego stanu będzie choroba, dla innych starość, dla niektórych własny umysł, będą i tacy którzy zaznają tego dopiero w chwili umierania.
Bez wątpienia jednak - wszyscy pokładający swoje szczęście w bogactwie - zaznają strachu i rozpaczy - gdy powstaną z martwych na Sądzie Ostatecznym.
Oczywiście - wielu powie "Boga nie ma". Człowiek ma wolną wolę może mówić wszystko.
Jednakowoż nie zmienia to faktu że szczęście wynikające z prawdziwej wiary - jest pełniejsze niż szczęście wynikające z nieograniczonego bogactwa. Pełniejsze jest dla tego że wynika ze stanu własnego umysłu, a szczęście bogacza wynika z tego co go otacza.
Oczywistym jest też to że dążenie do uzyskania prawdziwej wiary - sprzyja dobru.
Natomiast dążenie do uzyskania nieograniczonego bogactwa - powoduje zło i cierpienie.
Jest zatem tak że człowiek wierzący nie może być nieszczęśliwy - brak szczęścia jest dowodem słabości wiary. Najlepszym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest doskonalenie wiary.
Co do bogactwa - ułatwia życie i daje przyjemności.
Odpowiednio wielkie bogactwo szybko ułatwi życie tak, że nic już więcej nie da się do ułatwień dodać.
Kolejne ułatwienia nic ułatwiać nie będą - staną się tylko godnitwą za własnym cieniem.
Przyjemności jedna druga trzecia - gdy któraś się znudzi można zastąpić ją kolejną. Prędzej czy później nastąpi jednak taki stan gdy nic już nie będzie sprawiać jakiejkolwiek przyjemności.
Dla jednych powodem tego stanu będzie choroba, dla innych starość, dla niektórych własny umysł, będą i tacy którzy zaznają tego dopiero w chwili umierania.
Bez wątpienia jednak - wszyscy pokładający swoje szczęście w bogactwie - zaznają strachu i rozpaczy - gdy powstaną z martwych na Sądzie Ostatecznym.
Oczywiście - wielu powie "Boga nie ma". Człowiek ma wolną wolę może mówić wszystko.
Jednakowoż nie zmienia to faktu że szczęście wynikające z prawdziwej wiary - jest pełniejsze niż szczęście wynikające z nieograniczonego bogactwa. Pełniejsze jest dla tego że wynika ze stanu własnego umysłu, a szczęście bogacza wynika z tego co go otacza.
Oczywistym jest też to że dążenie do uzyskania prawdziwej wiary - sprzyja dobru.
Natomiast dążenie do uzyskania nieograniczonego bogactwa - powoduje zło i cierpienie.
Komentarze
Prześlij komentarz